- To nie były wizje - skrzywiłem się
- Niby co? - odpowiedziała pytaniem
- Wspomnienia
- Zwij to jak chcesz - odparła widocznie lekko urażona
Wzruszyłem ramionami.
- Co mam niby myśleć? To było dawno i wcale nie jestem pewien czy chce do tego wracać - odpowiedziałem
Rozejrzałem się w dole czy przypadkiem ktoś nie idzie, ale dalej było pusto.
- No ale jakim cudem mieliśmy te same wspomnienia, w każdym razie bardzo podobne? - zadawała kolejne pytania, a ja nie miałem żadnego argumentu by nie odpowiadać.
- Jak Ci powiem to dasz mi w końcu spokój? - zapytałem nieco rozdrażniony
- Tak - odpowiedziała widocznie zadowolona z siebie
- Na sto procent Ci nie powiem..., ale według mnie jesteśmy rodzeństwem, miałem.., znaczy się mam siostrę, która ma na imię dokładnie tak samo..., ale gdy mnie zabrali jej i rodzicom usunąłem pamięć..., taki przypadek... - powiedziałem dość obojętnie
- Co?! - wrzasnęła prawie spadając z gałęzi
- Nie krzycz... - skrzywiłem się - To co słyszałaś
< Sam? ^^>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz